środa, 19 lipca 2017

HEAN LUXURY MATTE - HIT! najlepsza matowa pomadka

Matowe pomadki kocha wiele z nas, jednak nie każda może je nosić bez konsekwencji. Wiem coś o tym, ponieważ mimo wielu starań i pielęgnacji, wygląd moich ust potrafi pozostawiać wiele do życzenia. Mają skłonność do pierzchnięcia i wiele matowych produktów zwyczajnie wysusza je na wiór. Ale wygląda na to, że poszukiwania złotego środka dobiegły końca - trafiłam na pomadkę idealną.

Mowa o matowej pomadce w płynie HEAN LUXURY MATTE LIQUID LIPSTICK z nawilżającym olejem z dyni drzewiastej, woskiem pszczelim i witaminą E. Producent zapewnia nas, że pomadka ma właściwości odżywcze i nie wysusza ust, ponadto ma być "non transfer", czyli nie pozostawia śladów po zaschnięciu. Do wyboru mamy 8 odcieni, od stonowanych nudziaków po soczystą czerwień, w bardzo przystępnej cenie, za 8 ml produktu zapłacimy niespełna 17 zł.

Czas zatem na konfrontację obietnic z rzeczywistością :)
Powiem Wam, że jestem zachwycona tą pomadką, ponieważ robi dosłownie wszystko, o czym zapewnia producent.

Nakładanie pomadki to sama przyjemność dzięki precyzyjnemu aplikatorowi odpowiedniej twardości i wielkości. Później jest tylko lepiej, konsystencja jest bardzo lekka i gładko sunie po ustach, nie ma problemu z równomiernym rozprowadzaniem, oczywiście jak zawsze warto nakładać jak najcieńszą warstwę. Pigmentacja jest bardzo dobra, więc nie ma konieczności dokładania produktu (mój kolor to 04 PURPLE LAND).

Pomadka szybko zastyga na ustach na całkowity mat, ale w ogóle nie jest wyczuwalna po nałożeniu, nie powoduje efektu wysuszania, ściągnięcia na ustach, czy lepkości. Nie miałam jeszcze tak komfortowej w noszeniu pomadki (nawet kremowej!). Faktycznie nie pozostawia śladów na szklankach, dłoni itd.

Jeśli chodzi o trwałość, żaden rekord nie został pobity, ale utrzymuje się bardzo przyzwoicie kilka godzin (ok. 4-5) z jedzeniem i piciem. Pomadka jest tak komfortowa, że momentami zapominałam, że mam ją na ustach, więc nie obchodziłam się z nią zbyt delikatnie. Warto dodać, że bardzo ładnie i równomiernie się zjada.

Najlepsze jest to, że po zmyciu pomadki miałam wrażenie, jakbym dopiero posmarowała usta balsamem! Czyli faktycznie posiada właściwości odżywiające.

Podsumowując - pomadka płynna HEAN to strzał w 10 i z pewnością na długo zagości na mojej liście ulubionych produktów do ust. Koniecznie muszę się zaopatrzyć w większą ilość kolorów, mam nadzieję, że poszczególne odcienie trzymają ten sam poziom i nie ma między nimi dysproporcji, jeśli chodzi o jakość.




2 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolor <3 Ja używam tylko płynnych matowych pomadek Golden Rose. W sumie przestałam już szukać innych pomadek, ale tą chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam pomadki z HEAN, moim zdaniem wygrywają z GR, szkoda tylko, że mały wybór kolorów...

      Usuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.