Paleta cieni KOBO PROFESSIONAL MY FAVORITE COLORS - recenzja + makijaż

Do recenzji tego produktu zbierałam się bardzo długo, zawsze przegrywał z innymi nowościami, które wpadały w moje ręce. Jednak czas już podzielić się z Wami wrażeniami z jej użytkowania. Mowa o palecie cieni KOBO PROFESSIONAL My Favorite Colors stworzonej przy współpracy z jednym z najzdolniejszych polskich wizażystów i moim wzorem do naśladowania - Danielem Sobieśniewskim.



KOBO PROFESSIONAL My favorite colors



Ciepłe kolory cały czas na topie


Moda na ciepłe brązy i burgundy w makijażu oczu nie słabnie, najlepszym dowodem na to jest fakt, że paletkę niełatwo było upolować. Kupiłam ją w grudniu, zupełnie "niechcący" (wiecie jak jest, sama wpadła do koszyka ;) ). Byłam akurat w Drogerii NATURA (KOBO jest w niej dostępne na wyłączność) i panie przyjmowały dostawę, zapytałam o paletkę i dowiedziałam się, że przyszły 4 sztuki, szafa KOBO oczywiście była pusta.

Początkowo, kiedy paleta weszła do sprzedaży jakoś specjalnie nie byłam nią oczarowana, ponieważ właściwie wszystkie kolory w niej zawarte już mam (no, może poza pomarańczowym cieniem). Jednak kiedy zobaczyłam ją na żywo i znalazła się w zasięgu mojej ręki, ciekawość blogerki zwyciężyła ;)

Kolory, pigmentacja, trwałość


Jeśli chodzi o kolorystykę palety, jak już wspomniałam nie jest ona odkrywcza, więc nie będę się szczególnie na tym skupiać. W tekturowym opakowaniu (dość średnio wykonanym, choć z grubego, sztywnego kartonu) znajduje się 9 magnetycznych wkładów - 3 o wykończeniu perłowym i 6 matowych.



KOBO PRROFESSIONAL My favorite colors



Cienie mają bardzo suchą konsystencję, co sprawia, że pylą się dość mocno w trakcie nabierania na pędzel. Jeśli nie usuniemy nadmiaru na dłoni, mamy jak w banku, że usypie nam się pod okiem chmurka w trakcie aplikacji.

Pigmentacja cieni jest świetna i daje się stopniować, blendowanie również jest bezproblemowe. Budowanie intensywności koloru jest możliwe, ponieważ kolejne warstwy nie usuwają poprzednich, nie tworzą się plamy, czy prześwity. Powiedziałabym nawet, że kluczem do wykorzystania ich potencjału jest stopniowanie intensywności. Cienie KOBO doskonale współpracują z innymi produktami, można je aplikować na sucho i na mokro, a także w towarzystwie innych cieni. 

Jeśli chodzi o trwałość, nie mam najmniejszych zarzutów, użyte na sprawdzoną bazę utrzymują się cały dzień. Niestety, czasem potrafią podrażnić mi oko, ale to zależy od dnia. Makijaż ze zdjęcia wykonywałam wczoraj i było w porządku, poprzednia próba sfotografowania innego makijażu skończyła się porażką, nie mogłam opanować łzawienia oka po użyciu cieni. Myślę, że osoby z wrażliwymi oczami powinny mieć ten fakt na uwadze.



Makijaż wykonany paletą KOBO PROFESSIONAL My favorite colors



Czy warto?


Powiem szczerze, nigdy nie byłam fanką cieni KOBO, głównie ze względu na ich suchą konsystencję. Pigmentacją również nie zwalały mnie z nóg. Zawsze dziwiłam się, gdy czytałam zachwyty w internecie. Czy paleta My Favorite colors zmieniła moje podejście do cieni tej marki? Nieszczególnie... 

Trzeba uczciwie przyznać, że jest to bardzo dobra paleta, ale mnie nie zachwyca. Jeśli potrzebuję ciepłych brązów i burgundów, zdecydowanie chętniej sięgam po moją ukochaną What a spice od INGLOTA.

Ok, pracowało mi się z KOBO przyjemnie, makijaż wyszedł tak, jak tego oczekiwałam pod względem intensywności, ale serce mi nie drży, gdy myślę o tych cieniach.

Podsumowując, w cenie 59,99 zł możecie nabyć 9 cieni o świetnej pigmentacji i ładnych kolorach. Należy jednak pamiętać, że sucha konsystencja nie każdemu się spodoba, trzeba wiedzieć jak się z nią obchodzić, by uniknąć osypania cieni i plam w trakcie aplikacji. Plusem produktu jest fakt, że możemy przełożyć wkłady do innej, zbiorczej palety, jest to niezwykle wygodne, zwłaszcza dla tych z nas, które muszą przemieszczać się z dużą ilością kosmetyków. 

Czy jest warta zakupu? 
Moim zdaniem tak, jeśli takich właśnie kolorów Wam brakuje, chcecie uzupełnić kosmetyczkę i stosunkowo niewielkim kosztem nabyć produkt wysokiej jakości. Ale czy jest to must have każdej kosmetykomaniaczki? Obejdziecie się bez niej ;)



KOBO PROFESSIONAL My favorite colors









Znacie tę paletę albo inne cienie KOBO PROFESSIONAL? Chętnie poznam Waszą opinię na ten temat :)






 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz