środa, 6 grudnia 2017

Makijaż do sesji zdjęciowej - naturalny i świeży

W weekend spotkałam się z Eweliną, z którą miałam okazję współpracować już kilka razy. Tym razem postawiłyśmy na rozświetloną cerę, delikatny makijaż oka i wyraźny akcent na usta (z których jestem bardzo zadowolona). Na środek ust użyłam odrobinę rozświetlacza, który znajdował się również na twarzy, efekt moim zdaniem jest piękny, na żywo wyglądało to jeszcze lepiej.

Dwa pierwsze zdjęcia wykonane przeze mnie zaraz po zrobieniu makijażu, autorką sesji jest Antonina Car, serdecznie zapraszam na jej Facebooka:



















Co sądzicie o efektach tej współpracy? Ja jestem bardzo zadowolona :D




 

środa, 29 listopada 2017

Zakupy i nowości, czyli co ostatnio wpadło w moje ręce

W listopadzie całkiem sporo się u mnie działo, jeśli chodzi o zakupy i kosmetyczne nowości. Przyczynił się do tego między innymi Black Friday i promocja na produkty, które interesowały mnie od jakiegoś czasu, ale czekały w kolejce na liście "muszę to mieć" ;) Nie muszę chyba dodawać, że lista jest bardzo długa i w miarę dokonywanych zakupów wcale się nie zmniejsza?

Dziś przychodzę do Was z krótkim opisem moich łupów.


Paleta JUVIA'S PLACE MASQUERADE


Przyznam bez bicia, że wzdychałam do tej palety jak do żadnej innej i postanowiłam, że muszę ją mieć. O paletach JUVIA'S PLACE zrobiło się ostatnio bardzo głośno, wszyscy jednogłośnie chwalą pigmentację i konsystencję cieni. Do tego gama produktów jest bardzo bogata i znaleźć w niej możemy mnóstwo pięknych, nietuzinkowych kolorów.

Z pewnością niebawem opublikuję na blogu recenzję tej palety. Jesteście ciekawe?



JUVIA'S PLACE Masquerade



Lakiery hybrydowe SEMILAC


W oczekiwaniu na świąteczno - sylwestrowy czas postanowiłam sprawić sobie dwie nowe hybrydowe błyskotki i piękną perłową czerwień.

Amazing Amethyst pochodzi z kolekcji stworzonej dla Semilac przez Youtuberkę Maxineczkę. Jest to cudowny pół-transparentny lakier z różowymi i fioletowymi drobinami różnej wielkości. Będzie wyglądał cudownie w połączeniu z moim ukochanym 034 Mardi Gras, ale oczywiście będę szukała dla niego również innych zastosowań.

Gold Disco - pół-transparentny lakier z mnóstwem srebrno-złotych brokatowych drobinek, które cudownie mienią się w sztucznym świetle. Widziałam go na zdjęciach wielokrotnie i jakoś nigdy mnie szczególnie nie fascynował. Postanowiłam w końcu go sobie sprawić pod kątem zaplanowanych konkretnych stylizacji i powiem Wam, że ten lakier to coś absolutnie cudownego!

Pearl Red - wiśniowa czerwień o perłowym wykończeniu, głęboki, intensywny kolor, idealny do wykonania manicure na kolację wigilijną i zimowych zdobień.



SEMILAC Gold Disco, Amazing Amethyst, Pearl Red


Pomadki i konturówka HUDA BEAUTY


Z okazji rabatu 20% w Sephorze sprawiłam sobie zestaw składający się z miniaturek pomadek Trophy Wife i brokatowej Shameless oraz konturówki Trophy Wife. Całość zamknięta w uroczej puszce w kształcie ust. 
Produkty testowałam póki co tylko raz, ale mogę już powiedzieć, że konturówka to mistrzostwo świata! Utrzymuje się doskonale przez długie godziny i jest wodoodporna, nic jej nie rusza. Jest dość miękka by pozwolić na swobodne wyrysowanie konturu, ale jednocześnie niezwykle precyzyjna.


Paczka powitalna od SIGMA BEAUTY


Dwa miesiące temu otrzymałam maila od przedstawicielki firmy Sigma Beauty z propozycją dołączenia do programu Sigma PRO, dedykowanego profesjonalistom i pasjonatom makijażu. Jednym z przywilejów, jakie oferuje marka jest zakup produktów w preferencyjnych cenach. Dodatkowo dostałam paczkę powitalną z mini pędzelkiem do blendowania, podkładką do mycia pędzli, pojedynczym cieniem do powiek i szamponem do prania pędzli.

Produkty nie były jeszcze przeze mnie używane, ale z pewnością dam znać, jak przebiegły testy.



Nowości z ostatnich tygodni





A co Wam wpadło ciekawego w ręce w ostatnim czasie? Zaszalałyście z okazji Black Friday?





niedziela, 19 listopada 2017

Palety cieni, jakie wybrać na początek?

Od czego zacząć?


To pytanie, które szczególnie często pojawia się na forach dla wizażystek i pasjonatek makijażu. Według mnie nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Rodzaj produktów, jakimi się posługujemy zależy bowiem od indywidualnych preferencji, każdemu sprawdzi się coś innego. Chciałabym jednak podpowiedzieć Wam, na które palety warto zwrócić uwagę, by nie zniechęcić się do makijażu już na starcie.

Zapraszam do lektury wszystkich, poszukujących sprawdzonych, godnych zaufania produktów, które pozwolą wyczarować najbardziej wymyślne makijaże, ale także będą doskonałe do codziennego użytku.



Palety cieni na początek



Palety cieni ZOEVA


Według mnie jedne z lepszych palet, które są powszechnie dostępne (niestety tylko w sklepach internetowych, stacjonarnie raczej nie do dostania). Uważam, że to świetne i stosunkowo niedrogie cienie do powiek, od których warto zacząć swoją przygodę z makijażem.

Konsystencja cieni ZOEVA jest niezwykle przyjemna i miękka, co sprawia, że doskonale się z nimi pracuje. Nabranie ich na pędzel nie stanowi problemu, warto jednak mieć na uwadze, że dzięki ich strukturze można przesadzić z ilością produktu na pędzlu, polecała bym raczej aplikować je stopniowo. Blendowanie cieni, łączenie ich ze sobą i stopniowanie intensywności to czysta przyjemność.

Marka ZOEVA ma w ofercie palety z cieniami w wielu zestawieniach kolorystycznych, od neutralnych brązów do codziennego użytku po cienie perłowe i intensywne, żywe kolory. Wszystkie są genialnie napigemntowane. Ponadto, każda paleta posiada jasny beżowy matowy cień, dzięki czemu nie musimy podczas wykonywania makijażu szukać innych produktów.

Cena palety zawierającej 10 cieni to 89,90 zł.



Palety cieni ZOEVA


 Cienie INGLOT


W zestawieniu palet cieni do powiek nie mogło zabraknąć INGLOTA. Największą zaletą cieni tej marki jest fakt, że mają one postać wkładów magnetycznych, które możemy dowolnie ze sobą komponować. Dzięki Freedom System - systemowi kasetek magnetycznych w różnych kształtach i rozmiarach, nasze cienie będą uporządkowane, zabezpieczone przed uszkodzeniami i, co najważniejsze, w takiej konfiguracji, jaka jest nam aktualnie potrzebna.

Same cienie są bardzo dobrej jakości, ich konsystencja jest bardziej sucha niż ZOEVY, co sprawia, że mogą się nieco osypywać, jeśli przesadzimy z ilością produktu na pędzlu. Pigmentację oceniam jako dobrą (choć są również wybitne wyjątki jak moja ukochana kolekcja What a Spice), można stopniować intensywność, dlatego cienie INGLOT świetnie sprawdzą się dla osób z mniej wprawną ręką.

Cena pojedynczego wkładu to 15zł.


Paleta cieni INGLOT Freedom System



Cienie MELKIOR PROFESSIONAL


Jako ostatnie chciałabym polecić Wam cienie MELKIOR PROFESSIONAL. Są one jednym z moich najnowszych odkryć. Podobnie jak w przypadku cieni INGLOT, te również występują w postaci wkładów magnetycznych (choć można je kupić także w opakowaniach). Cienie oferowane są w trzech wykończeniach: matowym, satynowym oraz metalicznym, mamy również do dyspozycji cienie wypiekane.

Ja w swojej kolekcji mam tylko cienie matowe i jestem nimi zachwycona. Konsystencję określiła bym na coś pomiędzy ZOEVA a INGLOT, są aksamitne i świetnie się nimi pracuje. Pigmentacja jest wybitna, należy więc aplikować je stopniowo, żeby uniknąć plam koloru. Na szczęście cienie wybaczają błędy i pozwalają skorygować pomyłki. To jedne z tych produktów, które "pracują za nas". Nieco się osypują, ale przy takiej pigmentacji i najwyższej jakości można im to wybaczyć.

Paleta kolorów jest tak bogata, że trudno zdecydować się tylko na parę sztuk, jednocześnie mamy ten komfort, że znajdziemy w niej w zasadzie wszystko. Jeśli wymyślicie sobie jakiś odcień, którego w danej chwili Wam brakuje, z pewnością MELKIOR go ma ;)

Koszt jednego cienia w formie wkładu magnetycznego to 22zł.



Cienie MELKIOR PROFESSIONAL



Tak przedstawia się moje zestawienie produktów, które z czystym sumieniem poleciła bym zarówno osobie początkującej, jak i tej, która ma określone oczekiwania względem cieni do powiek. Różnią się od siebie konsystencją oraz tym jak zachowują się na powiece, jednak łączą je trzy najbardziej istotne dla produktów tego typu cech: genialna trwałość, pigmentacja i fakt, że można je łączyć z cieniami innych marek (co nie w każdym przypadku jest oczywiste.

Najwyższa jakość od początku


Uważam, że każda osoba, która pasjonuje się makijażem, albo chciała by zacząć przygodę z malowaniem siebie lub innych, powinna inwestować w produkty jak najlepszej jakości. Nie uważam, żeby produkty z górnej półki były zarezerwowane wyłącznie dla profesjonalistów. Jeśli możemy uczyć się stosując najlepsze narzędzia, warto je wybierać, nauka będzie przyjemniejsza i zdecydowanie ułatwiona.

Na koniec mam jeszcze dla Was jedną ważną uwagę - żaden, nawet najlepszy cień nie pozwoli uzyskać świetnych efektów i nie zachwyci trwałością, czy pigmentacją, jeśli nie będzie aplikowany na odpowiednią bazę. Właściwe przygotowanie powieki jest niezbędne, jak odpowiednie płótno do malowania obrazu.

Jestem bardzo ciekawa, czy moje zestawienie pomogło Wam znaleźć produkt na miarę potrzeb? Być może zadawaliście sobie pytanie od czego zacząć i jakie cienie wybrać na początek?

A może macie własne propozycje cieni wartych uwagi?







Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.